Analiza rozwoju portali społecznościowych w Internecie

Pod koniec kwietnia 2008 roku w Los Angeles odbyła się konferencja EconSM. Jej uczestnicy dyskutowali na temat problemów związanych z dochodowością serwisów społecznościowych, w tym nad kwestią dotarcia z reklamami do użytkowników takich serwisów. Według obecnego na konferencji Bryanta Urstadta, autora artykułu „Social Networking Is Not A Business/But It Might Be Soon" opublikowanego w Technology Review, uczestnicy konferencji sprawiali wrażenie mało zaangażowanych w dyskusje. Zajmowali się zamiast tego aktualizowaniem swoich mikroblogów w serwisie Twitter, sprawdzaniem e-maili, czytaniem blogów itp. W drodze powrotnej jedna z uczestniczek konferencji zemdlała w samo-locie. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiła po ocknięciu się, było uruchomienie telefonu, który wykorzystała do połączenia się ze swoim profilem na Facebooku. Chciała podzielić się tym, co się wydarzyło, ze swoimi wirtualnymi przyjaciółmi.

Tego typu zachowania można w tej chwili zaobserwować na każdym kroku. To czy masz już swój profil w naszej-klasie, na Gronie lub w GoldenLine stało się przedmiotem rozmów towarzyskich. Jeśli nie masz, to jesteś passé. Z polskiej edycji badań „Never Ending Friending"1 wynika, że 2/3 polskich internautów posiada własny profil w którymś z serwisów społecznościowych. Skala zjawiska jest duża (na świecie liczona w dziesiątkach milionów użytkowników w przypadku dużych serwsów) i ciągle rozwojowa. Jednak ci, którzy próbują to wykorzystać szukając w serwisach społecznościowych źródeł dochodów, natrafiają na duże problemy.

Do ściągnięcia: RAPORT